wtorek, 27 września 2016

Lingua Veritas #1 - O językach ogólnie i w moim życiu

    Języki są nieodłącznym elementem edukacji każdego człowieka. Uczymy się ich czy chcemy czy nie, aczkolwiek w większości przypadków możemy wybrać taki, jaki chcemy. Dwa z języków większość z nas musi zdać na maturze, aczkolwiek nie każdemu przychodzą one łatwo. Nawet nasz ojczysty język polski nie przychodzi wielu ludziom łatwo - nic dziwnego. W końcu nie na darmo zasłużył sobie na miano najtrudniejszego języka świata w wielu rankingach zebranych przez różne narodowości. Nie dziwi nas też fakt, że język angielski w dobie jego uniwersalności znalazł się na liście przedmiotów obowiązkowych w trakcie dwunastoletniego (lub trzynastoletniego, jeśli ktoś wybrał technikum) procesu edukacji każdego Polaka. Jest on bardzo łatwy, a także używany w wielu państwach, przy czym przez jedno z najważniejszych państw sceny międzynarodowej - USA. A wracając do j. polskiego - nigdy nie interesowało was skąd jego złożoność? Skąd pewne słowa? Skąd podobieństwa? Pewnie wielu z was już słyszało, że praktycznie każdy język dzisiejszego świata wywodzi się z jednego, nazwanego praindoeuropejskim. Pewnie z tego, że języki są pełne zapożyczeń, o których nigdy nie słyszeliśmy, że faktycznie nimi są - język polski zbiera kompletnie wszytko. Mamy jedne z większych pokładów anglicyzmów, latynizmów, germanizmów i rusycyzmów (szczególnie tego pierwszego i dwóch ostatnich[a te dwa ostatnie wynikają głównie z zaborów]). Ułatwiają one robotę ludziom, bo jak nie wiemy jak coś się nazywa, to po niemiecku zapytamy "Wie heißt er" i rodzi się nowe słowo w j. polskim - wihajster...

    A co ja będę robił na blogu? Nie będę uczył. Nie jak nauczyciel. Będę raczej opowiadał ciekawostki, wspominał o czymś. Oczywiście nie o jednym języku, ale o kilku. Raz angielski, raz łacina, raz polski, a raz hiszpański. Skoro przy językach jesteśmy, to warto dodać, że można zdawać specjalne egzaminy na certyfikaty językowe. Takie cacko przydaje się np. w podaniu na uniwerek czy o pracę. Zawsze jakiś dodatkowy plus w oczach osoby rekrutującej. Warto o tym pamiętać, szczególnie, gdy jest się bardzo dobrym z jakiegoś języka - można się udać, zdać taki egzamin, a potem np. maturę z innego i ma się trzy języki. Czyż to nie jest piękne? Ja zdałem certyfikat z j. ang., maturę zdaję z j. hiszpańskiego, a na boku uczę się niemieckiego i może kiedyś będę zdawał certyfikat; notabene nienawidzę niemieckiego. To w sumie tak ogólnie o językach, o czym będzie blog i tyle. No może jeszcze napomknę, że niech nikt nie mówi "na co mi to", "i tak nie wyjadę za granicę", bo primo - języki są przydatne w szukaniu pracy, secundo - i tak pewnie wyjedziesz za granicę, tertio - bo edukacja nakazuje Ci nauki dwóch języków. Jeśli mogę od siebie coś polecić, to bardzo proste są języki: hiszpański i włoski. No i chiński. Najtrudniejszy język świata? Cytując klasyka, nic bardziej mylnego! Wbrew pozorom jest całkiem łatwy - tylko dość złożony pod względem ilościowym. Nie ma tam jednak kompletnie żadnej gramatyki, więc na dobrą sprawę nauka krzaczków (lub zapisu łacińskiego) i tonów.

    Pokrótce też wymienię pewne cechy kilku języków, które warto mieć na uwadze:
- Rosyjski i Niemiecki - Języki naszych sąsiadów, którzy coś znaczą dla nas lub na świecie. Jeżeli znamy te języki, to w razie konfliktu lub, co gorsza, zagarnięcia ziem możecie jakoś żyć!
- Angielski - Język globalny, łatwy; jeżeli go znacie, to na całym świecie się dogadacie.
- Hiszpański - Drugi język globalny, obejmujący trzy kontynenty. Hispanoameryka, Hiszpania, Meksyk; dość sporo wariantów, aczkolwiek język należy do tych prostszych na świecie, więc warto.
- Polski - Poprawna polszczyzna powinna być naszym, Polaków, priorytetem! Mamy jeden z trudniejszych, jeśli nie najtrudniejszy język świata. 
        
    Ile ludzi, tyle "toplist", aczkolwiek cały czas układane są listy, ale nie bardzo można w nie wierzyć. Niedługo wrzucę wpis na temat trudności językowej i jak ją solidnie ocenić, by nie doszło do sytuacji, w której na liście najtrudniejszych języków znajdzie się niemiecki czy francuski, a nie znajdzie się polskie (bo te języki, co oczywiste, są od polskiego o wiele prostsze...)


Przy okazji tego bloga nie mogłoby nie być chamskiej reklamy kilku kanałów na YT, więc:
  • Mówiąc Inaczej - Język polski od strony słownikowej 
  • Arlena Witt - Angielski przedstawiony łatwo i przyjemnie 
  • Weronika Truszczyńska - Chiński, choć nie zawsze, aczkolwiek przewija się kilkakrotnie i, sądząc po autorce, jeszcze się przewinie.
  • Polimaty - Kanał chyba wszystkim znany. Język polski, historia i wszystko inne 

1 komentarz :

  1. Czy jesli pytamy o COŚ, a nie kogoś, to nie powinno być „Wie heißt es?"?
    I gdzie w polecajkach Mietczyński ja się pytam?!
    A tak poza tym,jak narazie ciekawie ��

    OdpowiedzUsuń