sobota, 1 października 2016

Gaming Room #1 - Trolling, Trolle; Flaming, Flame; Moje stanowisko w tej sprawie

    Na początek ogólnie o trollingu. Są różne jego pojęcia. Od "intów" (tj. celowego i darmowego oddania fraga) w MOBAch i FPSach po podkopywanie kolegów w Minecrafcie. Najczęściej celem trolla jest zabawa kosztem drugiej osoby - denerwowanie jej, psucie jej gry i całej zabawy. Innymi słowy troll to taki sadysta w świecie internetu, który robi sobie dobrze robiąc innym źle.



Co ja myślę o trollingu? 

        Trolle to niewyżyte dzieciaki, którym ktoś wcześniej zepsuł grę w podobny sposób lub po prostu coś im nie wychodzi, więc muszą się wyżyć. Bardzo często grając w CSa widziałem gości, którzy rzucali granaty pod siebie lub teammate'ów czy też grając w LOLa ludzi, którzy celowo feedowali przeciwników. Z trollingiem w Overwatchu jeszcze nie miałem okazji się spotkać (może dlatego, że blizzard jest konsekwentny i banuje :F) i mam nadzieję, że tak pozostanie. Ale do rzeczy - zapewne niejeden troll to przeczyta. Zapewne ktoś pod spodem napisze, jak to na spleefie w minecrafcie podkopał swoich kolegów z drużyny czy jak to zdenerwowany zachowaniem sojuszników nie zaczął feedować w lolu dla beki. Zadam zamknięte pytanie do tej części - jesteście z siebie dumni? Zanim napiszecie takiego posta, ostrzegam - zostaniecie co najmniej wyśmiani i skrytykowani bo tego typu zachowanie praktycznie nigdy nie kończy się u mnie jakąkolwiek pozytywną reakcją (jedynie w silnie uzasadnionych przypadkach - jeśli innym osobom to nie przeszkadza, tj. jeżeli są to twoi znajomi, których nie obchodzi aktualna gra to nie ma problemu. Mój opis trollingu takiej osoby trollującej nie dotyczy). I ok. Może i ta osoba będzie się śmiać, ale tak na prawdę będzie wkurzona - bo ktoś jej coś spierniczył i kompletnie z nieswojej winy na czymś straciła (czy to spadek o dywizję w lolu w dół, czy gorszy stopień w CS:GO, czy blok diamentów, który był nagrodą w evencie). Uwierzcie mi na słowo (chociaż większość z was nie musi, bo tego doświadczyła) - nie jest to nic przyjemnego. Jeżeli ktoś jest trollem, bo przynosi mu to zabawę, to czas najwyższy udać się do psychologa. Co innego jest zagrać jedną grę na odwal, dla beki, próbować śmiesznych sposobów i robić głupoty z kolegami, a co innego kilka gier z rzędu wkurzać innych, szczególnie nieznajomych, CELOWO tylko dlatego, że mi się tak podoba. To już jest jakieś zaburzenie psychiczne. 

    Nie rozumiem też, dlaczego większość firm takich jak Valve czy RiotGames kompletnie olewa tę sprawę. Na powiedzmy 1000 zgłoszeń trollingu, 700 to statystyczny trolling rzeczywisty, 500 sprawdzony, a 300 to trolling karany. Jeśli chodzi o pieniądze (a nie wiadomo o co chodzi, więc...), to te firmy nie popisują się i nie banują trolli, którzy wykładają gruby hajs... Legit. W MC chociażby jest ten plus, że administracja jako tako dba o graczy, ale duże firmy? Kompletnie wylane - stosunek do gracza = "Jak sobie pójdziesz, to przyjdzie dziesięciu następnych". Tri verum sed verum. I wydawałoby się, że powiedziałem wszystko, a jednocześnie nic na ten temat. No cóż, jak mówiłem na blogu będzie wszystko lub nie wszystko, ale widać, że tematu nie domknąłem. Opisałem trolle jako niewyżyte dzieciaki - ok. Taka jest moja opinia. Możecie się z nią zgodzić lub nie - wasza wola. Nie próbujcie argumentować mi, że trolle to też ludzie i po prostu czasem muszą się odtiltować czy cokolwiek w tym guście. W SJP pojawiło się cudowne słowo, które idealnie obrazuje mój stosunek do gatunku trolli, który mam nadzieję wyginie tak szybko, jak miał okazję się narodzić - jest to "Hejt". Tak, nie inaczej. ŻYWNIE NIENAWIDZĘ TROLLI, więc ostrzegam, jak wyżej, nie piszcie mi o waszych epickich trollach...

Druga sprawa to flame lub jak kto woli, bardziej po polsku, obrażanie innych. 
    Jest to definitywnie problem dzisiejszych gier sieciowych i jest to jednocześnie problem nie do uniknięcia. Dlaczego? Powodem nr 1 jest najpewniej niezawodny system weryfikacji wieku graczy. Co z tego, że gra jest od osiemnastego czy szesnastego roku życia, jak nie ma porządnej weryfikacji tego wieku i dziesięciolatek może sobie założyć konto jako trzydziestolatek? No cóż; przyznaję, że taka weryfikacja byłaby trudna, ale jakiś test czasowy czy cokolwiek to już dużo... W każdym razie gra w CSa czy LoLa mając dziesięć do trzynastu lat to przepis na denerwowanie innych, a także bycie obrażanym. Jeśli mówimy o kimś inteligentnym, kto używa mózgu od kiedy skończył ~osiem lat, to wszystko jest w porządku. Gdy jednak mówimy o ludziach, którzy nie rozwinęli szarych komórek do trzydziestego roku życia (powód nr 2), to możemy się martwić... Tacy ludzie bardzo często tak bardzo wciągają się w grę, że wchodzą w nią na poważnie. I o ile wykrzyczenie komuś przed kompem, że jest idiotą nic nie zmieni, o tyle nazwanie go idiotą na czacie czy czacie głosowym, już tak... Przecież nie wiemy jak ta osoba zareaguje; nie znamy jej. Możemy ją dosadnie zranić, a możemy wkurzyć do tego stopnia, że celowo przegra nam grę. Takie zachowanie jest bynajmniej niepotrzebne. Sam kiedyś potrafiłem wypisywać różne głupoty (jak to zwykle. MŁODY I GŁUPI JAK BUT), ale zmieniło się to już stosunkowo dawno. Od dwóch lat chyba tylko raz zdarzyło mi się wybuchnąć z tak błahego powodu, ale chodziło o osobę, którą już jakiś czas znałem. Więc apeluję do graczy sieciówek - zanim obrazicie kogoś na czacie czy czacie głosowym, zastanówcie się czy warto psuć sobie lub komuś grę. Ponadto jeśli ktoś was wkurza, zawsze jest opcja "mute" czy "ignore". Nikogo nie musicie wysłuchiwać, a tym bardziej rozpoczynać tzw. flamewaru, bo to się nigdy nie kończy. Jako taki bonus dodam, że o ile w Polsce takie coś może przejść, o tyle w Japonii za obrażenie kogoś w grze komputerowej możecie dostać wyrok pozbawienia wolności, więc radziłbym uważać (a jeśli myślicie, że nikt nie ma waszych danych, to jesteście w błędzie)


    A co Wy myślicie o trollingu/flame'ie? Prosiłbym Was o wypowiedź tutaj. Z góry dziękuję i pozdrawiam!

    Osoby, które dotrwały do tego miejsca prosiłbym o polubienie (jeśli się spodobało), komentarz (z opinią lub odpowiedzią na powyższe pytanie) i udostępnienie tego dalej (poprzez pinteresta, bloggera, facebooka czy inne media). Z góry byłbym wdzięczny, gdyż nie ma chyba lepszego znaku, że ktoś mnie czyta i lubi mój materiał, niż właśnie powyższe formy dania znaku życia. Pamiętajcie o obserwowaniu bloga poprzez google+!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz