wtorek, 4 października 2016

Lingua Veritas #2 - Trudność językowa

    Wspomniałem o prostocie języka chińskiego, a raczej nie tyle o prostocie, co o pozornej trudności. Język Chiński nie jest trudny, aczkolwiek wymaga dużo czasu do nauki - jest ogrom materiału, który w gruncie rzeczy trzeba przyswoić na pamięć. Ale do rzeczy. Jak ocenić trudność języka? Przede wszystkim po gramatyce i ortografii. Im bardziej skomplikowane są, tym trudniejszy jest język. Następnie bierze się pod uwagę wymagania w stopniu komunikatywnym - jak wiele z gramatyki i słownictwa wymagane jest, aby porozumiewać się na co dzień. Ostatnim elementem jest zasób słownikowy języka - ilość słów. Biorąc to wszystko pod uwagę, bardzo łatwo otrzymamy języki i ich trudność:


J. chiński:

Gramatyka i Ortografia: Kolejność wyrazów w zdaniu, tony
Wymagania w stopniu komunikatywnym: ok 6% zasobów językowych (3000 znaków) + tony, 
Zasób języka: Ok. 50 tys. znaków wg słowników z końca XX w., 20 tys. eliminując synonimy
i terminy fachowe. U nas w Polsce też trzeba znać kilka tysięcy słów, żeby się porozumiewać, nie inaczej jest w innych językach. Czy więc te 3000 znaków (jako słów) to tak wiele?
Sami oceńcie!

J. angielski:

Gramatyka i Ortografia: Cztery czasy i cztery aspekty każdego czasu, końcówki dla trzeciej osoby, nieregularne odmiany przymiotników i czasowników, kolejność przymiotników przed rzeczownikiem, kolejność wyrazów w zdaniu, nieregularna liczba mnoga
Wymagania w stopniu komunikatywnym: Osiem aspektów i trzy czasy: Simple: Future, Past, Present, Continuous: Present, Past, Future, Perfect: Present, Past, ok. 50 nieregularnych czasowników, nieregularne odmiany przymiotników, nieregularna liczba mnoga, końcówki dla trzeciej osoby (ok. 50% gramatyki). Jakieś 3 tys. słów
Zasób języka: Ok. 50 tys. słów, ok. 15 tys. eliminując synonimy i terminy fachowe



J. polski:

Gramatyka i Ortografia: Trzy czasy, dwa aspekty, zasadniczo dziewięć osób, dwie strony, pięć rodzajów, siedem przypadków, trzy tryby, zmienność fonetyczna, zmienność konstrukcji zależna od każdej z funkcji gramatycznych. Pięć części zdania, dziesięć części mowy. (Nie sposób opisać tu całość gramatyki, toteż poprzestanę na tych kilku przykładach[a zapewniam was, jest tego znacznie więcej]), ortografia miejscami regularna i nieregularna (np. ta sama głoska oznaczana przez różne zapisy["rz" i "ż", "ch" i "h"] w niektórych słowach mająca reguły, a w niektórych słowach do zapamiętania).
Wymagania w stopniu komunikatywnym: Duża część gramatyki (oczywiście pod względem werbalnym) + jakieś 5 tys. słów
Zasób języka: Ponad 80 tysięcy słów, ok. 10 tys. po wyłączeniu synonimów, gwaryzmów i terminów fachowych

    Wydawać by się mogło, że chiński jest nawet prostszy od angielskiego. Dlaczego? Może tak rzeczywiście jest! Wcześniej myślałem, że na pewno. Wiem, że na chiński poświęcę dużo mniej czasu niż na angielski, aczkolwiek myślę, że rezultat będzie podobny, bo sam język w gruncie rzeczy jest prosty i przyjemny. I nie mówię tego jako osoba bez doświadczenia. Mówię to jako ktoś, kto certyfikat z j. ang. już ma i papierek z języka chińskiego celuje w przyszłości (a po co mi papierek? Dla szpanu... A tak serio to do uczelni, bo ładnie wygląda jak znasz więcej języków niż rodzimy
i angielski xd). Nie patrzcie na idiotyczne topki uniwersytetów czy zdania ludzi, którzy z chińskim nie mieli styczności, bo ci, którzy zaczęli naukę powiedzą wam, że jest to nadzwyczaj proste!

    Wspomnę jeszcze o UoC. Cambridge ułożyła jakąś listę języków i o ile wcześniej miałem okazję ją zobaczyć (nie bezpośrednio ze strony, ale zrzut z niej), tak teraz nie mogę jej nigdzie znaleźć, aby podlinkować. Generalnie ułożyli pięć grup wg trudności językowej. Jeśli dobrze pamiętam (ale pamięć mam zawodną, chociaż byłem szczęśliwy jak to usłyszałem, więc prawdopodobnie się nie mylę), to j. polski znajdował się przez jakiś czas w grupie najtrudniejszych jako jedyny czy jeden z nielicznych, potem doszły inne języki, a on spadł. Nie wiem jak tam teraz stoi, aczkolwiek mogę powiedzieć z dumą, iż posługujemy się językiem, który zasługuje na należenie do TOP 5. Dlaczego? Ludzie uważają, że języki azjatyckie są hiper trudne. Natomiast języki europejskie wbrew pozorom nie są wcale łatwiejsze. Nie mówię nawet o francuskim i jego akcentach, ale biorąc pod uwagę złożoność polskiego, który notabene ma, obiektywnie mówiąc, najbardziej skomplikowaną gramatykę świata; jeden czasownik, w takim maksymalnym rozrachunku może mieć ok. 500 form. Fajnie, nie? czy węgierskiego, to można się za głowę złapać. Ciężko obiektywnie ocenić języki azjatyckie nam, bo mają inne alfabety. Tak samo im jest trudno ocenić nasz, bo i my korzystamy z innego. Ale proszę; nie oceniajcie języka po wyglądzie alfabetu - sprawdźcie go zanim komuś powiecie, że to najtrudniejszy język świata... Na koniec zadajcie sobie pytanie: Czy więc język chiński jest trudniejszy od j. polskiego? Sami oceńcie!

    Zaznaczę też, że nie jest to rama, w jakiej każdy ocenia trudność języka; jest to raczej dość powszechny (i, nie ukrywajmy, jeden z bardziej sprawiedliwych) sposób oceny.


    Osoby, które dotrwały do tego miejsca prosiłbym o polubienie (jeśli się spodobało), komentarz (z opinią lub odpowiedzią na powyższe pytanie) i udostępnienie tego dalej (poprzez pinteresta, bloggera, facebooka czy inne media). Z góry byłbym wdzięczny, gdyż nie ma chyba lepszego znaku,
że ktoś mnie czyta i lubi mój materiał, niż właśnie powyższe formy dania znaku życia. Pamiętajcie o obserwowaniu bloga poprzez google+!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz