niedziela, 9 października 2016

Movies Review Weekend #1 - Jurassic Park I-III

      Postanowiłem, że czas najwyższy zacząć zapowiadane recenzje i myślę, że ta seria zasługuję na taką recenzję ze względu na zeszłoroczne odświeżenie jako jednego ze starszych i dobrych tytułów.

      Park Jurajski I to cudo wyreżyserowane przez Stevena Spielberga na podstawie książki Michaela Crichtona (I część - książka o tym samym tytule; II część również - książka o tytule takim samym, jak główny tytuł filmu). Film wykorzystał technikę komputerową (która, jak na tamte czasy, wciąż spisuje się lepiej niż w dzisiejszych dinozaurowych produkcjach; na pierwszy rzut oka jest znacznie bardziej realistyczna) i jest to jednocześnie pierwszy film korzystający z techniki DTS - jakość dźwięku, jak na rok produkcji również jest bardzo dobra. Jest to niewątpliwie jeden z najlepszych i najbardziej dochodowych w historii - nic dziwnego. Prosta i jednocześnie fenomenalna fabuła (szybko możemy poznać się na bohaterach, nie ma za wiele do zrozumienia; bohaterowie są też zagrani w porządny sposób, są naturalni) przyciągnęła miliony widzów, a że dinozaury zawsze nas intrygowały, nie dziwnym powinien być fakt, że chcieliśmy zobaczyć ich bardzo dokładne (choć miejscami mijające się z prawdą) wykonanie. 

      Druga część to było pójście za ciosem - ekranizacja kolejnej książki. Nie można powiedzieć,
że nieudana, bo, chociaż zarobiła mniej niż poprzedniczka, dała ostre podstawy do kontynuacji. Fabuła była opracowana, nie była identyczna (nie było to odgrzewanie starocia czy sequel będący tak na prawdę dublem), aczkolwiek wymagała od nas trochę więcej skupienia i mózgu. Aktorzy nadal byli dobrani całkiem dobrze i część przyjęła się dość ciepło, i została dobrze oceniona przez krytyków, godna polecenia; ma w sobie "to coś" (czyli spoko aktorów i fabułę :))

      Trzecia część to "odgrzewanie" starego tytułu. Nie uplasowała się na liście 250 najlepiej dochodowych filmów (co nie oznacza, że bała zła. Wciąż jest to jeden z najlepszych filmów wszech czasów, ale samo opisanie miejsca sprawia, że nie ma takiego efektu "wow"; zarobiła nieco ponad połowę tego, co zarobiła poprzednia część. Faktycznie, fabularnie odstawała od pozostałych części; nie było to to, czego oczekiwali fani serii i spowodowała powszechne rozczarowanie - prawdopodobnie zasługa nowych scenarzystów, którzy nie przyłożyli się tak, jak D. Koepp odpowiedzialny za poprzednie produkcje. Gra aktorska miała szanse na duże zmiany - możemy się spotkać z niewieloma postaciami z poprzednich produkcji, toteż i nowe castingi obsadziły już nie tak fenomenalnych aktorów. Mimo braku "tego czegoś" w fabule, seria jest wciąż warta polecenia,
a warto pamiętać, że wszystko zależy od osobistych preferencji każdego.

      Jeśli chodzi o moją subiektywną już opinię na temat filmu, to wszystkie części traktuję z pewnym sentymentem - budowały moje dzieciństwo, więc nic dziwnego, że zapamiętałem je całkiem dobrze i jestem w stanie je polecić, tym bardziej, że oglądałem nie jeden film czy serial o dinozaurach i ten, spośród wszystkich plasował się IMO najlepiej (miał najwięcej realizmu) i jedynym, co technicznie zbliżało się do niego był jedynie serial Terranova, którego już nie mamy szans gościć w telewizji. Serdecznie polecam bo warto - Aktorzy odwalili kawał dobrej roboty, autor książki spisał się na medal, zaś scenarzyści świetnie napisali adaptację, która została równie genialnie wyreżyserowana przez Spielberga.


!!!Jurrasic World będzie opisany znacznie szerzej w kompletnie odosobnionym poście!!!


    Osoby, które dotrwały do tego miejsca prosiłbym o polubienie (jeśli się spodobało), komentarz
(z opinią) i udostępnienie tego dalej (poprzez pinteresta, bloggera, facebooka czy inne media). Z góry byłbym wdzięczny, gdyż nie ma chyba lepszego znaku, że ktoś mnie czyta i lubi mój materiał, niż właśnie powyższe formy dania znaku życia. Pamiętajcie o obserwowaniu bloga poprzez google+!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz