niedziela, 9 kwietnia 2017

CultureCamp #4 - Rasizm, Homofobia, etc.

    Oglądanie "Nad Niemnem" i słuchanie o podziałach społecznych uświadomiło mi, że i nasze społeczeństwo jest podzielone - przez własną głupotę i uprzedzenia. Denerwuje mnie postawa wielu moich znajomych - pseudotolerancja i sugerowanie, że homoseksualiści są głupi, upośledzeni, chorzy. Że czarni gorsi, etc. Może czas najwyższy zmienić wasz światopogląd...

    Zacznijmy od tego lżejszego tematu, czyli rasizmu. I żeby nie urazić nikogo o innym kolorze skóry - temat jest lżejszy nie dlatego, że jesteście mniej ważni, tylko dlatego, że znacznie mniej osób jest nietolerancyjnych na tle rasowym, niż na tle orientacyjnym. Ot, cała filozofia. Ale do rzeczy:
W Europejczykach narosło jakieś idiotyczne przekonanie, że skoro to biali ludzie mieli kiedyś osiągi, a czarnoskórzy byli ich niewolnikami, to znaczy, że czarni zawsze byli, są i będą gorsi. Jest to głupie i bezsensowne, czego ludzie innych raz niejednokrotnie dowiedli na polu (nie będę wspominał o ludziach rasy żółtej, bo ten temat chyba nie jest taki tragiczny - nie są tak dyskryminowani, bo białoskórzy nauczyli się korzystać z dobrodziejstw wyprodukowanych przez, pozwolę sobie na użycie tegoż słowa, żółtoskórych. Niestety z czarnoskórymi sprawa nie ma się tak dobrze - a nie widzę powodu. Czarnoskórzy niejednokrotnie pokazują nam, że nie są gorsi. Nie ma co tu wspominać o Martinie Luterze Kingu, Nelsonie Mandeli, Tigerze Woodsie, Michaelu Jordanie, Ralphie Ellisonie, Morganie Freemanie i... mógłbym tak jeszcze trochę wymieniać (m. in. noblistów, których jeszcze nie wymieniłem, ale po co?). Nie widziałem też żadnych rzetelnych przeprowadzonych badań dot. różnic w inteligencji między białymi i czarnymi ludźmi. Załóżmy czysto hipotetycznie (to założenie może być błędne, nie neguję tego i nie zamierzam wyjść nim na rasistę), że czarnoskórzy są średnio mniej inteligentni o ten 1-2 pkt. IQ. Co z tego? Kobiety też od mężczyzn są średnio mniej inteligentne, a zachowują się naturalniej i normalniej. Możesz mieć 200 IQ, ale jak jesteś cepem, to jesteś cepem (strzelałeś na teście :V) i tyle. Możesz mieć 100 IQ i je wykorzystać. Tak samo my, jak i murzyni mieli swoich przedstawicieli inteligencji i idiotyzmu (co do tego drugiego wśród białych nie musimy daleko szukać), swoich świetnych sportowców i tych gorszych (warto tu wspomnieć chociażby o biegach. W historii sprintów TOP 250 to TYLKO ludzie czarnoskórzy. Pierwszy biały człowiek zajmuje o ~10 dalsze miejsce). Mają swoje wady genetyczne i zalety (i nie, kolor skóry nie jest wadą)... Przynajmniej wśród czarnoskórych jest mniej statystycznych sebixów :V
    Teraz przechodzimy do tego trudniejszego tematu - homofobii. Homoseksualiści to temat dość na topie, a szczególnie nietolerancja i uważanie go za wynaturzenie, chorobę i coś, co trzeba wyleczyć (jej. Wróćmy do polityki Apartheidu [który swoją drogą jest tematem rzeką i poruszę go kiedy indziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)]!). Jest to oczywiście głupota. Homoseksualizm był, jest i będzie prześladowany, ale zawsze były, są i będą heteroseksualne osoby, które sprzeciwiają się takim zachowaniom. Dlaczego? Są normalne. :) Nie no. Nie będę tu obrażał osób nietolerancyjnych, mówiąc, że są nienormalne. Powiem, że są po prostu ograniczone. Kiedyś homoseksualizm był uznawany za chorobę, teraz już nie jest; czym jest? Ciężko powiedzieć, bo raczkujemy na polu badań w tej sferze, a fakt, żę nawet Freud nie uważał homoseksualizmu za chorobę, którą trzeba leczyć, powinien dawać do myślenia. Zdefiniował go w dość nietypowy sposób (idąc dosłownie - zaburzenie różnicowania orientacji w trakcie rozwoju psychofizycznego; uważał on bowiem, że rodzimy się biseksualni i dopiero w trakcie rozwoju różnicujemy orientację i stajemy się heteroseksualni) i stwierdził, że leczenie każdego homoseksualisty nie ma prawa pomóc i basta - zadziałać to może tylko w szczególnych przypadkach. A teraz coś do osób, które są światłe i zdają sobie sprawę z faktu, że teoria ewolucji Darwina jest najprawdopodobniej prawdziwa. Teraz warto sobie powiedzieć jedną rzecz - homoseksualizm jest bardzo częsty (bo występuje nie tylko w obrębie gatunku Homo Sapiens, ale też w obrębie wielu innych gatunków, rzędów czy typów). Nie pozwala to nazwać go wynaturzeniem - jest po prostu za częsty. Co więcej, coś jest na rzeczy. Zgodnie z teorią ewolucji Darwina, powinny przeżywać organizmy najlepiej dostosowane; przekazywane dalej jest to, co zwiększa szanse na przedłużenie gatunku - homoseksualizm również jest dziedziczony genetycznie. Dlaczego więc nie zanika? Bo jest konsekwencją doboru naturalnego (hehe. Ważny dla przeżycia). A dlaczego? Well; to kwestia sporna. Jest w tej kwestii sporo różnych hipotez, nt. których nie będę się rozwodził a o czym już opowie Dawid Myśliwiec, do którego filmiku podam linkacza na dole. Ale mimo wszystko się wypowiem. Ogólnie uważam, że wszechobecna nietolerancja jest bezsensowna. Ludzie homoseksualni to nikt, kogo musicie się obawiać (to normalni ludzie jak Wy czy ja; jeśli się w Tobie zakocha, to nie będzie Cię prześladował, jeśli dasz mu do zrozumienia, że jesteś hetero - serio!). I zdaję sobie sprawę, że mamy do czynienia z homoseksualistami "na pokaz" i "normalnych". Nie zgadzam się z kolei z zachowaniami typu "no ale jak chcą być homo, to niech się nie całują na oczach wszystkich". W zasadzie - nie powinni. I nie tylko oni. Ogólnie prawnie całowanie się w miejscach publicznych jest zakazane również dla par heteroseksualnych i moim zdaniem mają one takie samo prawo do całowania się w miejscach publicznych jak pary homoseksualne - żadne (ale to taki mało ważny i egzekwowany kruczek prawny).

"Miłość nie zazdrości, 
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu"

Na moje powinno to dotyczyć każdej miłości -> hetero- czy homoseksualnej. Jeśli całujesz się ze swoją lubą/swoim lubym w miejscu publicznym, to nie miej pretensji do par homoseksualnych, które robią to samo, bo winny mieć do tego takie samo prawo. Co Ci szkodzi, że to robią? Nie patrz, nie narzekaj. Co Wam w ogóle szkodzi, że ktoś kocha ludzi tej samej płci? Jego życie, jego (nie)problem z Sebiksami. Odczep się i żyj własnym życiem, bo jeśli obchodzą Cię takie błahostki, to znaczy, że go nie masz :v

Na temat "jestem tolerancyjny, ale" wypowiem się przy innej okazji, bo to już nie temat tego postu. Pozdrawiam :D

Jeśli się spodobało to daj lajka, skomentuj lub udostępnij znajomym!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz