Pewna osoba zapytała mnie co z serią Following the Lead - niestety, muszę z niej zrezygnować. Przykro mi, aczkolwiek nie dysponuję wystarczającymi ilościami czasu, aby śledzić na bieżąco dwa/trzy seriale i do tego jeszcze o nich pisać. Nie ukrywam, że seria może powrócić, ale będzie się kręciła raczej wokół pojedynczych seriali, bądź będzie to jeden długi post podsumowujący sezon.
Następne pytanie dotyczyło Movies Review Weekend - ta seria również nie zginęła i na pewno pojawi się na niej prędzej czy później (tj. gdy ją ostatecznie sprawdzę) recenzja La La Land, Beauty and the Beast czy jakichś innych produkcji z tego, jak i poprzedniego roku. Ta seria jest jednak bardzo wymagająca i pewnie na święta uda mi się zrealizować przynajmniej jeden wpis.
O Might Music z kolei nikt nie pytał, ale nasunęło mi się przy okazji - seria jest i nie zginie; planuję uczynić z niej nawet jedną z serii głównych (tak jak przodujące CultureCamp czy Lingua Veritatis), ale muszę to jeszcze dokładniej przerobić parę kawałków i spraw w tej kwestii (ale obiecuję - będzie dobrze :D)
No i już tak totalnie odpuszczając istniejące serie idziemy do tych nie istniejących - seria o naukach konkretnych; będzie, ale jeszcze nie teraz. Ta seria ma wypaść jak najlepiej i wymaga znacznie większych badań i uściśleń - będzie zacnie, ale podkreślam - będzie.
A teraz tak ogólnie, bo ktoś mi zwrócił uwagę, że "taki ze mnie językoznawca, a nawet poprawnych tytułów nie potrafię sformułować". Do tej osoby - przykro mi, że nie rozumiesz idei tytułów na moim blogu; bywa. Lecę po kolei:
Lingua Veritas mogłoby oznaczać język prawdy; powiem szczerze - ten tytuł zmienił się kilkakrotnie (nawet dzisiaj dwa razy xd), bowiem łaciną nie operuję, więc w grę wchodzili znajomi, a oni z kolei różnie mówili - że jest poprawnie, że nie jest. Zgłupiałem i stwierdziłem, że zaufam internetowi. Lingua Veritas wygląda jak jężyk prawdy zgodnie z tym co czytałem o deklinacji, ponadto nie przyczepił się do tego bezpośrednio nikt, kto uczy się łaciny, więc pokładam nadzieje w tym tytule. Jeśli coś jest źle, to będzie to wciąż zgodne z naturą bloga, którego tytuły mają traktować o treści, a nie muszą być poprawne (jak na przykład inne wymienione niżej).
Lingua Veritas mogłoby oznaczać język prawdy; powiem szczerze - ten tytuł zmienił się kilkakrotnie (nawet dzisiaj dwa razy xd), bowiem łaciną nie operuję, więc w grę wchodzili znajomi, a oni z kolei różnie mówili - że jest poprawnie, że nie jest. Zgłupiałem i stwierdziłem, że zaufam internetowi. Lingua Veritas wygląda jak jężyk prawdy zgodnie z tym co czytałem o deklinacji, ponadto nie przyczepił się do tego bezpośrednio nikt, kto uczy się łaciny, więc pokładam nadzieje w tym tytule. Jeśli coś jest źle, to będzie to wciąż zgodne z naturą bloga, którego tytuły mają traktować o treści, a nie muszą być poprawne (jak na przykład inne wymienione niżej).
CultureCamp w istocie nie jest do końca poprawną formą. Chodzi oczywiście o serię dotyczącą kultury. Celem tytułu nie jest pełna poprawność (którymi są np. Cultural Camp lub Camp of Culture), a chwytliwość czy jakieś skojarzenie z czymś o czym się słyszy lub co się kojarzy ze szkoły - w tym wypadku padło na walkę kulturową z XIX w. w Cesarstwie Niemieckim (znaną jako Kulturkampf). Zadziałało? Tak, zadziałało, o czym szybko się przekonałem, bo temat podchwycili znajomi śmiejąc się i nawiązując właśnie do tego wydarzenia. O to chodziło!
Edudcation Second to tytuł, którego etymologia jest zakorzeniona w prostym projekcie szkolnym na WoS. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale jak już kogoś boli to drugie "d", to wyjaśnię - brzmi fajnie (edudkejszyn > edukejszyn... w dużym uproszczeniu). A tak na poważnie, to taki żart, dotyczący filmu o edukacji zagranicznej nagranego przeze mnie i kolegów na wos. Cały myk polegał na tym, że opowiadałem o projekcie "Education First" i pomyliłem się, czego przy montażu nie wyłapaliśmy, więc do szkoły poszło "edudkejszyn ferst", co zabrzmiało dość śmiesznie. Gdy myślałem o tytule dla tej serii, od razu pomyślałem o tej wpadce i zagrałem słownie na całym terminie - było "first" w znaczeniu "pierwszy", więc dałem "second" w znaczeniu "sekunda", aczkolwiek to słowo oznacza również "drugi", więc łatwo to wyłapać osobom w temacie. I tyle.
Following the Lead - Tutaj rzeczywiście; znaczenie słowa lead jest tak oczywiste, że wręcz świeci to niepoprawnością. Nie zmienia to faktu, że dla mnie "Following the Leader" brzmi gorzej i dlatego zrezygnowałem z lidera na rzecz czasownika "przewodzić", więc wyszło niepoprawnie, ale, jak dla mnie, fajnie.
Movies Review Weekend nawiązuje zarówno do planowanych dni tygodnia, jak i do celu wypowiedzi. Nie spodziewajcie się recenzji w inny dzień tygodnia niż piątek, sobota lub niedziela. A błąd w tytule? Jak teraz widzę, zapomniałem dodać apostrofa, ale pierwotnie miał tam być :D Homo sum humani nihil a me alienum puto - nawet błędy.
I tak słowami zakończenia - przyspieszyłem z wydawaniem postów. Trzy są gotowe i czekają na przejrzenie i edycje i ewentualne wstawienie, a pomysł na dwa inne już siedzi pod tą czarną czupryną, więc teraz na spokojnie będę dodawał post/dwa tygodniowo.
Na chwilę obecną to chyba tyle - takie sprostowanie. W tym tygodniu pojawi się jeszcze przynajmniej jeden wpis, więc zalecam śledzenie bloga. Pozdrawiam wszystkich!
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz